Szanowni Inwestorzy,

Chciałbym przedstawić Państwu swoją nazwijmy to „strategię inwestycyjną” którą kierowałem się podczas trwania konkursu. Uważam, ze warto zarysować sobie jakiś plan przed takim konkursem, bo jak to mówią traderzy ” zbuduj swój plan zanim tradujesz, albo zrób to później, tyle, że z większą frustracją i mniejszą ilością gotówki”. Zatem taki plan można nazwać kręgosłupem inwestycyjnym, który nie pozwala nam się zgubić w paraliżującym natłoku informacji. Index Investment Challenge był nie pierwszym konkursem inwestycyjnym, w którym brałem udział, ale tym razem postanowiłem podejść z jakąkolwiek taktyką.

Od razu mówię, ze profesor Markovitz nie byłby zadowolony z mojej „strategii”. Nie liczyłem wskaźników Sharpa czy granicy efektywnej portfela, a to z powodu, ze celem konkursu było osiągnięcie jak najwyższej absolutnej stopy zwrotu, a nie osiągnięcie optymalnej relacji zysku do ryzyka, czego uczą nas na finansach. Należało postawić wszystko na jedną kartę i trzymać wszystkie jajka w jednym koszyku, czyli jednym słowem – zero dywersyfikacji i totalne sprzeniewierzenie się teorii finansów.

Okres trwania konkursu sugeruje, ze moglibyśmy posłuchać rad inwestorów, którzy mówią „buy in may and go away”, ale ja jednak korzystałem z możliwości jakie dawała nam platforma inwestycyjna i grałem bardziej aktywnie, również na spadki. Okazje inwestycyjne zwietrzyłem głównie na akcjach Kernela, a to z kilku powodów.

Po pierwsze Kernel wydawał mi się bardzo spekulacyjny, ze względu na duże dzienne odchylenia w tamtym czasie sięgające nawet kilkunastu %. Szukanie trendu przy „wolatylnej” spółce wydawało mi się dobrym sposobem na szybkie zwiększenie wartości portfela, jednak trzeba było pamiętać, że jest to obusieczny miecz. Zastanawiałem się również, jakie spółki mogą zainteresować największe fundusze inwestycyjne w okresie trwania konkursu, co mogłoby się przełożyć na pożądaną zmianę cen akcji. Akurat tak się złożyło, ze konkurs rozpoczął się 1 dzień po wygranych wyborach prezydenckich przez proeuropejskiego Poproszenko, co zapowiadało pewną odwilż polityczną oraz poprawę sentymentu wobec już mocno przecenionych spółek ukraińskich. Ukraiński Kernel wydawał się być kuszący do kupna kilku fundusze, zwłaszcza te oparte na inwestycjach w WIG 20. Jak się potem okazało ING OFE nie omieszkało inwestować w tę spółkę.

Kolejnym ważnym założeniem, którego starałem się trzymać, to minimalizowanie obrotu portfela. Jak  wiadomo, opłaty transakcyjne mogą wykończyć każdego inwestora, zatem starałem się nie wpaść w tę pułapkę. Ogromną rolę odgrywają emocje, gdyż pod ich wpływem dostrzegamy na raz wiele okazji inwestycyjnych i w konsekwencji możemy obrócić portfelem kilkakrotnie nawet w ciągu jednego dnia. By obronić się przed własnym sobą, prowadziłem notatki, by nie zapomnieć dlaczego wykonałem akurat taki trade i jaki był mój scenariusz bazowy. Gdy sytuacja na rynku się zmieniała weryfikowałem, czy jest ona wciąż zgodna z moim scenariuszem. Pamiętam, że podczas konkursu przygotowywałem się do egzaminu CFA i bardzo przysłużyło mi się przeczytanie kilku rozdziałów dot. Behavioral Finance. Wydaje mi się to czego uczy nas ten konkurs przede wszystkim uświadomienie sobie jak bardzo emocjonalni jesteśmy podczas podejmowania decyzji inwestycyjnych.

Warto też zapoznać się z narzędziami do analizy technicznej jakie oferuje platforma konkursowa. Do wyznaczania poziomów kupna czy sprzedaży klasycznie wykorzystywałem poprzednie poziomy wsparć czy oporów. Użyteczny był również oscylator Parabolic SAR, który służy do określania poziomów kupna i sprzedaż i działał całkiem dobrze na technicznym Kernelu.

Konkurs Index Investment Challenge sprawia, że obserwowanie giełdy, spółek, publikacji makroekonomicznych, wydarzeń politycznych czy raportów domów maklerskich przez kilka tygodni staje się bardziej emocjonujące niż zwykle, gdyż „skin is in the game” , a duch współzawodnictwa sprawia, że wiedza jest łatwiej przyswajalna. Uważam, że wzięcie udziału w ogólnopolskim i profesjonalnym konkursie inwestycyjnym to świetna inwestycja, która gwarantuje lepsze poznanie 20 – 30 najważniejszych spółek dla polskiej gospodarki.


Michał – dziękujemy za wyczerpujące informacje i jeszcze raz gratulujemy sukcesu. A uczestnikom tegorocznej edycji życzymy równie atrakcyjnych stóp zwrotu i emocjonującej rywalizacji!